Odpowiedzi kandydata/ki:
Łukasz Czarnecki
✔ Zgadzam się podzielić swoimi poglądami na temat harcerstwa i mojej osoby z szeroką publicznością
Nie zgadzam się
razemdocelu.info; facebook.com/rdcelu
Jestem absolwentem prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Obecnie przygotowuję doktorat z zakresu prawa karnego materialnego pod kierunkiem prof. dr. hab. Włodzimierza Wróbla. Ukończyłem aplikację sędziowską w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury oraz zdałem egzamin sędziowski - obecnie oczekuję na nominację Prezydenta RP do orzekania w jednym z warszawskich sądów karnych.
Ukończyłem również studia podyplomowe „Compliance w praktyce kadry zarządzającej” na Uniwersytecie Wrocławskim. Posiadam także uprawnienia audytora norm ISO 37301 w zakresie zarządzania zgodnością oraz ISO 37001 w zakresie systemów antykorupcyjnych. Odbyłem półroczny kurs mediacji organizowany przez Uniwersytet Jagielloński. Ponadto ukończyłem szereg szkoleń z zakresu zarządzania zasobami ludzkimi, komunikacji, zarządzania finansami, negocjacji i innych.
Mam doświadczenie w pracy w sądownictwie i w pracy dydaktycznej. Pracowałem jako asystent sędziego w jednym z krakowskich sądów karnych, a wcześniej także w sądzie rodzinnym. W czasie aplikacji pracowałem w sądach karnych, cywilnych, gospodarczych, pracy i ubezpieczeń społecznych i w sądzie rodzinnym.
Ponadto prowadzę zajęcia z zakresu prawa karnego i compliance dla studentów prawa, administracji, kryminologii i bezpieczeństwa wewnętrznego na jednej z wrocławskich uczelni. Wcześniej prowadziłem także zajęcia akademickie w Warszawie. Zajmuję się ponadto przygotowywaniem autorskich kursów o tematyce prawniczej w formie webinarowej.
Poza pracą zawodową od zawsze angażowałem się społecznie, realizując projekty społeczne o zasięgu lokalnym, ogólnopolskim i międzynarodowym, szczególnie w obszarze promocji zdrowia, wolontariatu i aktywności obywatelskiej, w tym w pracę Polskiego Czerwonego Krzyża. W przeszłości realizowałem projekty z zakresu edukacji pozaformalnej i aktywności obywatelskiej, w tym także przedsięwzięcia międzynarodowe we współpracy z organizacjami z Gruzji, Hiszpanii, Ukrainy, Francji i Wielkiej Brytanii. Byłem również członkiem Rady Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego jako przedstawiciel studentów.
Lubię podróże i gotowanie, interesuję się astronomią, a na co dzień zajmuję się moim golden retrieverem :)
Pełniłem funkcje: drużynowego drużyny harcerskiej, drużynowego drużyny wędrowniczej, przewodniczącego komisji rewizyjnej hufca, członka, zastępcy przewodniczącej i przewodniczącego hufcowej komisji stopni instruktorskich, członka i szefa chorągwianego zespołu promocji i informacji, szefa chorągwianego zespołu kształceniowego, członka i sekretarza komisji rewizyjnej chorągwi, zastępcy komendantki chorągwi, komendanta Chorągwi Opolskiej, członka chorągwianego zespołu kadry kształcącej.
Współtworzyłem program kandydatury Polski do organizacji Jamboree 2023 w ramach Jamboree Project Team, współtworzyłem programy Wędrowniczych Watr, brałem udział z głosem decydującym w 38., 39., 40., 41., 42. i 43. Zjeździe ZHP, pełniłem funkcję wiceprzewodniczącego 43. Nadzwyczajnego Zjazdu ZHP, pracowałem nad dokumentami oraz rozwiązaniami kadrowymi, metodycznymi, organizacyjnymi i finansowymi Związku (np. rozwiązania składkowe, System pracy z kadrą, Kształcenie kadry w ZHP, statut ZHP - pracowałem w zespole statutowym i inne).
Najważniejszym obszarem, którym chcę się zająć po wyborze, jest wspólna i spokojna rozmowa o wizji organizacji – o tym, jaki model ZHP najlepiej wspiera misję wychowawczą, ułatwia pracę kadrze i odpowiada na potrzeby poszczególnych poziomów struktury. Zależy mi, aby taka dyskusja była prowadzona blisko środowisk i opierała się na rzeczywistym wsłuchaniu się w głos organizacji.
Drugim ważnym obszarem jest poprawa jakości pracy Rady Naczelnej: lepsze planowanie, czytelna komunikacja, realne konsultacje, większa przejrzystość działań i współdecydowanie całej Rady o jej bieżącej pracy. Chciałbym, aby Rada zaczynała od rozmowy o kierunku i priorytetach, a potem przekładała to na uporządkowany plan działania.
Trzecim obszarem jest wzmacnianie współpracy między władzami naczelnymi i dbanie o jedność organizacji – poprzez dialog, dobrą komunikację, tonowanie napięć i pilnowanie granic kompetencji. Zależy mi na takim stylu działania, który buduje porozumienie, a nie pogłębia podziały.
Chcę też skupiać się na tym, by tworzone rozwiązania były naprawdę potrzebne, możliwie proste i oceniane przez pryzmat tego, czy realnie pomagają drużynowym, gromadom, szczepom, hufcom i chorągwiom. Ważne jest dla mnie ograniczanie nadmiaru regulacji i wprowadzanie tylko takich zmian, które mają rzeczywisty sens dla pracy wychowawczej.
Istotnym obszarem jest również wypracowanie zasad szybkiego i odpowiedzialnego reagowania wtedy, gdy ZHP powinno zabrać głos w sprawach ważnych dla dzieci i młodzieży. Uważam, że organizacja tej skali powinna umieć reagować spokojnie, rzeczowo i we właściwym momencie.
Zdecydowanie A
Raczej A
Raczej B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
Bliższy jest mi model, w którym Rada Naczelna wyznacza kierunki działań i określa priorytety, pozostawiając ich wykonanie Głównej Kwaterze. Oczywiście wymaga to stałego dialogu z GK zarówno co do spraw ważnych dla ZHP, jak i sposobu realizacji kierunków wyznaczanych przez Radę. Taki podział ról sprzyja sprawności działania, a jednocześnie pozwala zachować partnerską relację między władzami.
Zdecydowanie A
Raczej A
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
Uważam, że warto obserwować rozwiązania funkcjonujące w innych organizacjach, także skautowych, bo czasem mogą być one cenną inspiracją. Bliższe jest mi jednak przekonanie, że harcerstwo ma własną tożsamość, tradycję i dorobek, dlatego nie powinniśmy zbyt łatwo przenosić do niego cudzych wzorców. Zanim zdecydujemy się na jakąkolwiek zmianę, trzeba dobrze ocenić, czy rzeczywiście odpowiada ona naszym potrzebom, a w szczególności czy nasze dotychczasowe rozwiązania nie są po prostu lepsze i efektywniejsze.
Zdecydowanie A
Raczej B
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
| Składki członkowskie i inne wpłaty od członków | 25% |
| Dotacje z budżetu państwa | 20% |
| Dotacje podmiotów prywatnych | 5% |
| Działalność gospodarcza związku | 15% |
| Dotacje z UE | 10% |
| Inne | 25% |
Model finansowania ZHP powinien być możliwie zdywersyfikowany i nieoparty nadmiernie na jednym źródle przychodów. Bliższy jest mi model, w którym ważnym filarem pozostają składki do pokrycia niezbędnych kosztów funkcjonowania, ale istotną rolę odgrywają też inne źródła. "Inne" rozumiałbym m.in. jako 1,5% podatku, przychody z odpłatnej działalności pożytku publicznego, wpływy z majątku (np. najem, dzierżawa itp.), środki samorządowe i inne publiczne źródła poza tym, co w ankiecie ujęte jest wąsko jako budżet państwa oraz darowizny i zbiórki publiczne, ale raczej jako źródło uzupełniające.
Zdecydowanie A
Raczej A
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
ZHP nie powinno opierać swojej stabilności finansowej przede wszystkim na środkach publicznych. Powinny one pozostać ważnym elementem finansowania, zwłaszcza tam, gdzie ZHP realizuje zadania publiczne, ale nie powinny być źródłem dominującym. Bliższy jest mi model zdywersyfikowany, oparty także na składkach, działalności własnej i innych stabilnych źródłach przychodów, bo daje on organizacji większą niezależność i odporność na zmiany otoczenia.
Zdecydowanie A
Raczej A
Raczej B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
Zarządzanie Głodówką i Perkozem w ostatnich latach pokazały, że takie zarządzanie majątkiem jest zwyczajnie efektywniejsze. Zresztą wychowanie dzieje się w drużynach i korzystanie z majątku zarządzanego oddolnie będzie służyć PJO po prostu lepiej.
Zdecydowanie A
Raczej A
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
Z tym, że podjąłbym jeszcze próbę wdrożenia planu na wyprowadzenie Zawiszy "na prostą" w perspektywie do 2 lat i zobaczyłbym, czy wdrażany plan przynosi oczekiwane efekty z zastrzeżeniem konieczności powierzenia zarządzania osobom z odpowiednimi kwalifikacjami.
Tak
Będę decydować później
Nie wiem
Tak
Będę decydować później
Nie wiem
Moja praca zawodowa pozwala na skuteczne łączenie obowiązków zawodowych i harcerskich, w tym pełnienie funkcji Przewodniczącego ZHP. Przez ostatnie 8 lat pełniłem funkcję Komendanta Chorągwi Opolskiej, mieszkając w Krakowie i równolegle pracując zawodowo. Obecnie, mieszkając w Warszawie i wykonując obowiązki sędziowskie, również nie widzę trudności w pełnieniu nowej funkcji.
- Zła praktyka, gdyż młodzi ludzie są niedojrzali do pełnienia funkcji.
- Nic złego, o ile jest to człowiek dojrzały i rozumie, na czym polega ta funkcja.
✔ Duży problem naszej organizacji, który należy rozwiązać.
✔ Szansa na istnienie niektórych środowisk mających kłopoty kadrowe.
- Nic złego pod warunkiem, że współpracuje z dobrym opiekunem.
- Nie mam wyrobionej opinii w tej sprawie.
16-letni drużynowy bywa dziś szansą na utrzymanie części środowisk, które mają trudności kadrowe, ale w dłuższej perspektywie jest też sygnałem problemu organizacyjnego. ZHP powinno stopniowo odchodzić od modelu, w którym ciężar prowadzenia drużyn spoczywa na bardzo młodych osobach, i mocniej pracować nad pozyskiwaniem oraz utrzymywaniem dorosłej kadry. Nie chodzi więc o prostą krytykę takich sytuacji, tylko o to, by nie uznawać ich za stan docelowy.
Harcerstwo jest ruchem ludzi młodych, starsi powinni jedynie ich wspierać. ✔ Zdecydowanie odrzucam
Harcerstwo skorzysta na zaangażowaniu członków 35+ na wszystkich polach działalności, w tym bezpośrednio wychowawczych. ✔ Zdecydowanie popieram
Harcerstwo powinno oferować program rozwoju również dla członków 35+. ✔ Zdecydowanie popieram
Członkowie 35+ nie powinni być w harcerstwie wyłącznie zapleczem organizacyjnym, bo mogą wnosić także dojrzałość wychowawczą, stabilność i długofalową odpowiedzialność. Jednocześnie sam wiek nie jest wyznacznikiem kompetencji — warto korzystać z potencjału ludzi w każdym wieku, adekwatnie do ich doświadczenia, gotowości i umiejętności. Jeżeli chcemy osoby 35+ realnie pozyskiwać i utrzymywać w organizacji, ZHP powinno oferować im także sensowną ścieżkę rozwoju.
Raczej A
Raczej B
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
Zdecydowanie bliżej mi do podejścia, w którym kluczowe decyzje poprzedza realna konsultacja z organizacją - tam gdzie jest to możliwe i zasadne. Władze mają oczywiście podejmować decyzje i brać za nie odpowiedzialność, ale w sprawach fundamentalnych powinny robić to po uczciwym poznaniu opinii organizacji.
Raczej A
Raczej B
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
Zdecydowanie A
Raczej B
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
Z zastrzeżeniem, że komendy chorągwi są też łącznikiem i partnerem w prowadzeniu rozmów z daną chorągwią.
Zdecydowanie A
Raczej B
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
Jestem zwolennikiem kolegialności w podejmowaniu decyzji i uwzględniania różnorodności poglądów. Dziś mam poczucie, że w realiach obowiązujących rozwiązań rady chorągwi w mniejszym stopniu niż kiedyś pełnią rolę rzeczywistego forum współdecydowania i kontroli, także ze względu na ograniczenie ich kompetencji. Dlatego uważam, że powinniśmy podjąć szeroką, spokojną rozmowę o tym, jak ma wyglądać organizacja i jej struktura, w tym proces decyzyjny i mechanizmy kontrolne. Tu i teraz warto uczciwie nazwać ograniczenia obecnego modelu, a przyszłościowo wspólnie wypracować rozwiązania lepiej odpowiadające potrzebom ZHP.
Raczej A
Raczej B
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
Zdecydowanie bliższy jest mi model, w którym Przewodniczący ZHP pozostaje jednocześnie przewodniczącym Rady Naczelnej. Tylko takie połączenie, przy założeniu realnej współpracy i współdecydowania z RN, daje możliwość rzeczywistego kształtowania organizacji w granicach kompetencji tej funkcji. Istotna jest też stabilność tej roli: Przewodniczący jako swoisty bezpiecznik dla organizacji powinien mieć mandat wynikający z wyboru przez Zjazd, a nie być zależny od wyboru przez Radę Naczelną. Jeżeli pojawiają się obawy, czy Przewodniczący będzie potrafił dobrze pracować z Radą Naczelną, to odpowiedzią powinien być wybór osoby o odpowiednich kompetencjach, zdolnej do dialogu, budowania współpracy i pracy zespołowej. Rozdzielenie tych funkcji osłabiłoby natomiast realną sprawczość Przewodniczącego i mogłoby sprowadzić tę rolę głównie do wymiaru symbolicznego i reprezentacyjnego.
Zdecydowanie A
Raczej A
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
Część wprowadzonych zmian odpowiedziała na bieżące potrzeby, a część uporządkowała statut od strony formalnej. Mam jednak wątpliwość, czy dla większości z nich konieczne było zwoływanie zjazdu nadzwyczajnego, zwłaszcza że przed zmianami statutowymi warto najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie, jakiej organizacji chcemy i jakie rozwiązania realnie pomogą drużynom, gromadom i kadrze. Bliższe jest mi podejście, w którym najpierw rozmawiamy o wizji, kierunkach i celach, a dopiero potem przekładamy to na zmiany ustrojowe. Jednocześnie dużą wartością tego zjazdu była możliwość bezpośredniej rozmowy delegatów i władz naczelnych.
Zdecydowanie A
Raczej A
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
Dostrzegam w tych zmianach doprecyzowanie ideału wychowawczego i uporządkowanie pewnych spraw tak, żeby były czytelniejsze. Mam jednak wątpliwość, czy tak szczegółowy sposób opisu nie ogranicza częściowo przestrzeni do samodzielnego odczytywania tych celów wychowawczych i przekładania ich na praktykę pracy drużyny. Dlatego bliższe jest mi podejście, w którym dokument wyznacza kierunek i wartości, ale pozostawia więcej miejsca na wychowawczą refleksję i odpowiedzialność instruktora.
Zdecydowanie A
Raczej B
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
Dodałbym jedynie tyle, że oczywiście w razie stwierdzenia przez uprawniony sąd lub trybunał, że doszło np. do popełnienia przestępstwa lub czynu stojącego rażąco w sprzeczności z porządkiem prawnym i jednocześnie w sprzeczności z naszymi wartościami, rozważyłbym ograniczenie kontaktów na poziomie zależnym od tego czego dotyczy sprawa.
Zdecydowanie A
Raczej B
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
"Raczej" A, dlatego że uważam, że manifestacje polityczne nie wchodzą w grę. Natomiast manifestacje społeczne są często przejawem postawy proobywatelskiej i nie uważam, żeby stało to w sprzeczności z apolitycznością. Wszystko zależy od charakteru manifestacji. Możemy wyrażać swoje poglądy społeczne i jednocześnie mamy prawo występować w przestrzeni publicznej w mundurze harcerskim (o ile nie ma to zabarwienia politycznego), pokazując przy tym naszą przynależność do ZHP.
Zdecydowanie A
Raczej A
Raczej B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
O ile zachowany jest dobry smak żartów i nie godzi się tym w czyjeś dobre imię, to nie widzę w tym niczego złego :)
problemy uchodźców ✔ Tak
reforma edukacji ✔ Tak
prawa kobiet ✔ Tak
walka z wykluczeniem społecznym grup LGBT+ ✔ Tak
polityka historyczna ✔ Tak
obrona praworządności ✔ Tak
obrona tradycyjnego modelu rodziny ✔ Tak
problemy zdrowia psychicznego ✔ Tak
trwające konflikty zbrojne ✔ Tak
kryzysy humanitarne ✔ Tak
Wszystkie z wymienionych kwestii są istotne społecznie, więc wtedy, kiedy jest to potrzebne, ZHP powinno w tych tematach zabierać głos. Oczywiście tematy te są bardzo szerokie i wszystko pozostaje w sferze wyboru w jakim kierunku ten głos zostanie zabrany, jak zostanie sformułowany (w jakiej formie, w jakim tonie), oraz w którym momencie powinno to nastąpić.
- brak wspólnie przepracowanej wizji modelu funkcjonowania organizacji;
- wypalenie kadrowe;
- zbyt duże obciążenie środowisk zmianami, regulacjami i procesami, które nie zawsze realnie pomagają drużynom;
- zróżnicowanie jakościowe pracy drużyn i gromad;
- rosnące problemy społeczne dzieci i młodzieży, zwłaszcza kryzys zdrowia psychicznego;
- konieczność dywersyfikacji źródeł finansowania organizacji.
Raczej A
Raczej B
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
Zdecydowanie A
Raczej B
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
Temat bardzo ważny i uważam, że wbudowanie higieny cyfrowej w nasze wychowanie jest bardzo istotne. Nie oznacza to, że mamy całkowicie odejść od korzystania z tego, co nie jest analogowe, szczególnie z perspektywy rozwijającej się technologii i chęci przygotowania wychowanków do odpowiedzialnej dorosłości. Jednak środek ciężkości przesunąłbym w kierunku odpowiedzi A.
Konflikty i spory kompetencyjne są naturalnym elementem demokratycznych organizacji, nie trzeba nic robić w tym zakresie.
Warto popracować nad takimi zmianami w przepisach wewnętrznych i Statucie, żeby zminimalizować ryzyko sporów między władzami.
✔ Spory wynikające z różnej interpretacji przepisów są istotne, ale kluczowe jest budowanie relacji między poszczególnymi osobami. Musimy położyć nacisk na umiejętności interpersonalne członków władz.
Nie mam wyrobionej opinii w tej kwestii.
Po pierwsze, na początku kadencji trzeba usiąść z przedstawicielami władz naczelnych i porozmawiać o współpracy: o komunikacji, o wzajemnych potrzebach, o zasadach współpracy. Nie chciałbym, żebyśmy spotykali się dopiero wtedy, gdy konflikt już wybuchnie.
Po drugie, chcę poprawić codzienny obieg informacji. W praktyce oznacza to np. zaproponowanie stałego bloku rozmowy z GK na zbiórkach RN. Ponadto potrzebne są regularne rozmowy robocze, bo spory najczęściej nie biorą się ze złej woli, tylko z braku kontaktu, niejasnych oczekiwań albo wchodzenia sobie w kompetencje. Trzeba mocniej postawić na kulturę współpracy i kompetencje interpersonalne członków władz: słuchanie, dawanie informacji zwrotnej, prowadzenie sporu bez podgrzewania emocji, zakładanie dobrej woli i budowanie wspólnoty.
Po trzecie, tam gdzie pojawi się spór kompetencyjny, nie wolno go personalizować. Najpierw rozmowa i próba porozumienia, ale jeśli problem dotyczy interpretacji statutu, trzeba umieć skorzystać z normalnych narzędzi statutowych, tj. z wykładni NSH, i potem takie rozstrzygnięcie po prostu uszanować.
Generalnie zamiast czekać, aż różnica zdań zamieni się w konflikt, trzeba wcześniej budować kulturę współpracy. Chciałbym, żeby władze ZHP pracowały w oparciu o regularną rozmowę, jasne ustalenie wzajemnych oczekiwań i szacunek dla swoich kompetencji. Tam, gdzie pojawia się napięcie, potrzebna jest szybka reakcja, spokojne wyjaśnienie sprawy i mediacja, a nie eskalacja. Jednocześnie uważam, że poprawa w tym obszarze nie dokona się samymi zapisami. Potrzebujemy większego nacisku na komunikację, słuchanie, prowadzenie sporu w sposób konstruktywny i szukanie porozumienia mimo różnic. Do tego warto dołożyć lepszy obieg informacji, bardziej regularne spotkania robocze i taki styl pracy, który buduje wspólnotę, a nie wzajemną podejrzliwość.
Zdecydowanie A
Raczej B
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
Myślę, że postawienie na etatowych pracowników przy takiej skali wydarzenia jest oczywiste. Jednocześnie naturalnym jest dla mnie wspieranie działań organizacyjno-programowych przez instruktorów pracujących wolontariacko.
Zdecydowanie A
Raczej B
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
"Koszty kadrowe" brzmią bardzo bezwzględnie:) Zgadzam się z poglądem A przy założeniu, że przygotowanie i przeprowadzenie Jamboree faktycznie da ten impuls programowy, przełoży się na rozwój kadry i relacji zewnętrznych oraz budowanie zasobów organizacyjnych ZHP. Oczywiście nic "za wszelką cenę", a więc przy szacunku dla ludzi i ich możliwości, potrzeb i granic.
Raczej A
Raczej B
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
Oczywiście praca nad projektem powinna zakładać także to, co się dzieje po jego głównym wydarzeniu. Jamboree powinno być projektem-procesem, który obejmuje również to co się wydarzy po samym zlocie.
Zdecydowanie A
Raczej B
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
Jest mi bliżej do A, bo służba jest wpisana w harcerstwo i nie uważam, żeby wychowawczość oraz przygotowanie do odpowiedzialnego działania na rzecz wspólnoty się wykluczały — raczej widzę potencjał do wzajemnego uzupełniania się. Chciałbym jednak bardzo wyraźnie postawić granicę: ZHP nie powinno stawać się organizacją państwowo-mundurową ani tracić swojej samodzielności. Tak dla służby, odporności społecznej i przygotowania do działania w kryzysie; nie dla militaryzacji harcerstwa.
Zdecydowanie A
Raczej B
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
Bliższe jest mi A, ale nie dlatego, że to ma stać się dominującą osią programu. Po prostu widzę przygotowanie do działania w kryzysie, ratownictwo czy zaradność jako ważny element wszechstronnego wychowania harcerskiego.
Zdecydowanie A
Raczej B
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
Doceniam bardzo kierunek zejścia w dół i próby wykorzystania m.in. zjazdów sprawozdawczych hufców do oddolnej konsultacji. Myślę, że przyszłościowo to dobry kierunek do angażowania całego ZHP w takie procesy w ważnych sprawach organizacyjnych. Wciąż nie wszędzie te konsultacje zawitały - w przyszłości ufam, że w praktyce kierunek schodzenia w dół organizacji z takimi rozmowami będzie jeszcze bardziej angażował naszą kadrę.
Raczej A
Raczej B
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
Generalnie uważam, że strategia rozwoju powinna być krótka, dotykać najważniejszych kwestii funkcjonowania organizacji (z naciskiem na aspekty wychowawcze), a jej konkretyzacja powinna następować tam, gdzie ma być realizowana.
Zdecydowanie A
Raczej A
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
Wdrażanie powinno następować w zasadzie na poziomie każdej jednostki ZHP, co nie oznacza, że Główna Kwatera nie powinna o to dbać, inicjować pewnych działań, być odpowiedzialna za proces - w tym to, żeby środowiska "czuły" strategię i jej kierunki, rozumiały ją i wdrażały na swoim poziomie działania. Jednocześnie każda władza, w granicach swoich kompetencji, powinna dbać o realizację strategii (np. GK wykonawczo, RN w granicach konkretyzowania kierunków i tak, by kierunki strategiczne znalazły odzwierciedlenie w uchwałach, CKR kontrolnie).
Zdecydowanie A
Raczej A
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
Z tym zastrzeżeniem, że "odpowiedzialność za higienę służby" i kształtowanie tej postawy to też element, który powinna inicjować organizacja w szerokim procesie pracy z kadrą. Więc nie wyłącznie twarde ograniczenia i zasady, ale przede wszystkim praca z ludźmi, postawami i tym samym praca systemowa nad problemem.
Zdecydowanie A
Raczej B
Zdecydowanie B
Nie mam zdecydowanej opinii w tej sprawie
Walka z wypaleniem to przede wszystkim praca z kadrą. Nie naprawimy problemu regulaminami czy ich brakiem. Można natomiast ten proces - z poziomu władz naczelnych - wspierać ułatwiając pracę, tworząc warunki, w tym odciążając proces administracyjnie - oczywiście obok innych form wsparcia.